sobota, 8 listopada 2014

Od Margaret C.D. Maxwell

Zaczęłam się zastanawiać, czy nie powinnam jej adoptować. Biedna nie miała gdzie się podziać... Chociaż to jej mogę zrobić...
-Max? -zaczęłam.
-Tak?
-Jednak ją przygarnę. - powiedziałam wesoło.
-Super. - pies się uśmiechnął.
-A... do kogo idziemy? W sensie bo mówiłeś małej, że idziemy do szczeniaków, tak z ciekawości pytam.
<Max? Wena pada ;c>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz