sobota, 25 października 2014

Od Toggera C.D Astrid

- To dobrze złotko. - pocałowałem Astrid.
Nagle wparował Maxwell. Jednak był szczęśliwy. Złożył nam gratulacje i poszedł.
- Tamtej ciąży nie byli tacy mili. Coś sądzę, że teraz się uda. - Uśmiechnęła się Astrid, a ja pocałowałem ją w brzuch.
...
Rano. Upolowałem królika i razem z Astrid zjedliśmy. Astrid jakoś dziwnie się zachowywała...
<Astrid?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz