-Dobrze...dobrze.-poklepałam ją po plecach.
-Jaty?
-Tak?
-No bo...w oko wpadł mi...Dajango...-uważałam ją za swoją najlepszą przyjaciółkę. Myślałam, że mi pomoże go zdobyć.
-To działaj-myślałam, że wybuchnie śmiechem a ona podeszła i klepnęła z całej siły po plecach.
-Sęk w tym, że nie umiem i nie wiem-niewinnie spuściłam łeb
-Jak to?-wywaliła oczy- nie potrafisz podrywać i flirtować?
-Nie, ja dopiero dorosłam i spoważniałam.Dopiero wchodzę w ten e-przerwała mi
-To czym prędzej się naucz!
-A pomożesz mi go zdobyć?
Jaty?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz