niedziela, 26 października 2014

Od Rozalii C.D. Chloe

...rzuciłam się na nią. Byłyśmy mniej więcej tej samej wielkości a ona nie mogła się z pod mnie wygramolić.
-Oj,ktoś tu nigdy nie walczył-zaśmiałam się z niej głośno.
-Nie walczył, ale starał się być zadbany a nie brudny jak świnie, złaź ze mnie o mi futro pobrudzisz!-warknęła ostro.
-Paniusia z miasteczka nie nadaje się do laseczka-zaśpiewałam jej nie tracąc pogody ducha
-A wieśniara z laseczka nie może być z miasteczka-suczka z pogodniała i zaczęła się ze mną droczyć.


Chloe?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz