-Co?!-zapytałem zaskoczony. Brzmiało to raczej jak oburzenie.
-Nie cieszysz się?
-Cieszę, ale od kiedy?
-Całkiem nie dawno... Raptem 3 tygodnie temu..!-odpowiedziała.
Zarzuciłem ją na plecy i delikatnie położyłem na bizoniej skórze. Położyłem się obok niej, ona wtuliła się w moją sierść i usnęła.
<Coffe?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz