Przytuliłem ją ... Była cała mokra , zimna i brudna ... Trzęsła się i płakała ...
- Już cicho ... Cichutko ... - przytuliłem ja do siebie i przyłożyłem pyszczej do jej czoła - Wszystko dobrze ... Wszystko dobrze ... - powtarzałem do roztrzęsionej suczki próbując ją uspokoić - Ja też Ciebie bardzo przepraszam ... Nie powinienem kazać Ci wybierać ... Wróć ... Porozmawiajmy ... - szepnąłem
<Iris ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz