-Nie,nawet nie znałam tego psa.-Odpowiedziałam,ale po chwili złapał mnie skurcz i upadłam na ziemię.
-Astrid?Co jest?-Spytał przestraszony Togger.
-To chyba już czas.-Odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do niego.
-Może pobiegnę po Sashe?
-Nie!Zostań.-Powiedziałam cicho.-Dam sobie radę.
Togger złapał mnie za łapę i powiedział:
-Nie martw się,wszystko będzie dobrze.
Po godzinie urodziłam dwa piękne szczeniaki.Uśmiechnęłam się do Toggera i powiedziałam:
-Ta biała to będzie Estrella,a ten drugi?
Togger trochę się namyślał i powiedział:
-...
(Togger?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz