Podniosłam łeb do góry i zobaczyłam że jesteśmy już na miejscu.Szturchnęłam Ava i on też podniósł łeb do góry.
-Łał...-Szepnął Av.
-Piękne co?-Spytałam.
Dotarliśmy nad jakiś piękny potok nad którym rosły kolorowe drzewa.
-Tak,piękne miejsce.-Odpowiedział.
(Avenger?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz