- Córeczki ... Może Rizzy i Nuka ... A synka ... Junior - uśmiechnąłem się do niej ciepło
- Maxwel Junior - poprawiła
- A dlaczego pytasz ... ? - spojrzałem z lekkim niepokojem
- Bo ... Bo ... Naczy ... Bo Ty ... Raczej my ... No ... Będziemy rodzicami ... - spuściła wyczekująco wzrok
Podniosłem jej pyszczek i nakierowałem na swoje oczy .
- Kocham Cie ... Teraz będę kochał także ich , tak samo mocno jak Ciebie - pocałowałem ją
<Jaty ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz