"TAK! Już wiem! Potrzebuje towarzystwa...tylko jak, skoro nikt mnie nie chce, a szczeniaków nie moge mieć? Ehh... " - myślałam.
Nagle z oddali zauważyłam punkcik. Zaczał się zbliżać.
Zobaczyłam przed sobą małego szczeniaczka.
Popatrzyłam na niego zaciekawiona.
- Witaj mały, zgubiłeś się? - zapytałam białego pieska.
- Tak...- wyjąkała kuleczka.
Pomyślałam chwilę.
- Jestem Lauren. A ty?
- Yuko...
- Wiesz! Mam pomysł... - zaczęłam. - Może bym się tobą zajęła, aż do znalezienia mamy?
- Dobzie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz