niedziela, 2 listopada 2014

Od Jack'a C.D. Izabel

-Acha...-uśmiechnąłem się od ucha do ucha.
-Chodźmy gdzieś!-powiedziała Izabel
-Ok może nad jezioro?-uśmiechnąłem się szyderczo.
-Dobra...-odpowiedziała podejrzliwie.
Gdy przyszliśmy powiedziałem:
-Zagramy w grę?
-Jaką grę?
-Ja ją nazywam...przepychanki!!!-w tej chwili po pchnąłem Izabel.
-O ty!!!-wykrzyknęła i zaczęła mnie gonić.
-Ha ha...nie dogonisz mnie!!!-krzyczałem na cały głos.
-To się zobaczy-właśnie wtedy Izabel skoczyła prosto na mnie.
Przewróciliśmy się razem i zaczęliśmy się śmiać.Wtedy Izabel powiedziała:
(<Izabel?>)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz