Dziś był słoneczny, piękny dzień. Postanowiłam popływać. Nad jeziorem było bardzo dużo psów i suczek. Axel nie miał ochoty dziś iść ze mną. Miałam wrażenie, że mnie trochę odrzuca. Byłam trochę smutna, przez Axela i szczeniaki. Szlam ze spuszczoną głową i myślałam o tym wszystkim. Nagle wpadłam na jakiegoś psa:
- Oj sorki- powiedziałam i poszłam dalej.
- Hej! Czekaj! Co się stało?!- krzyknął pies. Odwróciliśmy się i zawróciłam do psa.
(Jakiś pies odpowie?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz