Odwzajemniłem gest i usiadłem obok niej.Zapanowała cisza,a przerwało ją moje westchnięcie.
-Coś się stało?-Spytała Rain.
-Nie.-Odpowiedziałem.-Poczekaj tu chwileczkę.-Dodałem i z niebywałą szybkością pobiegłem przed siebie.Poszukałem jakiś pięknych kwiatów i kiedy znalazłem to zerwałem i znów pobiegłem w stronę Rain.
-Proszę.-Powiedziałem dając jej bukiet.
(Rain?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz