Cieszyłam się z tego.
- To gdzie teraz idziemy?- spytał pies.
- Może nad Te Amo? Dawno tam nie byłam.
- Ja też- powiedział pies i ruszył jako pierwszy, ja ruszyłam za nim.
Gdy doszliśmy nad Te Amo było południe. Usiadłam, a Raf wbiegł do wody i zaczął pływać.
- Chodź Rain!- krzyknął
- Jakoś nie mam ochoty...
Raf zdziwiony wyszedł za brzeg i się otrzepał:
- Od kiedy Rain nie chce się pływać?
- Ha ha bardzo śmieszne! Po prostu nie mam teraz ochoty i tyle- powiedziałam i się uśmiechnęłam.
(Raphael?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz