-Wow... Skąd to masz...?- spytałam i przyjrzałam się symbolowi.
-Ojciec... No on... Wiesz... On... No bo... Bo on...- zacinała się.
-Chyba nie chcesz o tym mówić, co nie...?- spytałam, a Rozi skinęła głową.- Powiesz jak będziesz na to gotowa. Ja nie będę nalegać.- uśmiechnęłam się. Spojrzała na mnie z wdzięcznością.
-Dzięki...- wyszeptała. Puściłam jej oczko.
-To idziemy? Możemy później iść do mnie - mieszkam za niedużym wodospadem... Możemy tam spokojnie pogadać...- zaproponowałam.
-Okay.
-To prowadź najpierw do siebie.- uśmiechnęłam się.
<Rozi?>
niedziela, 26 października 2014
Od Jaty C.D. Rozalii
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz