niedziela, 26 października 2014

Od Delgada

Smuciłem się po tym że Jaty tak postąpiła. Mogła chociaż odpowiedzieć "nie" a nie uciekać. Może jednak nie pasujemy do siebie... No cóż...
Chodziłem wczesnym wieczorem po Te Amo. Może znajdę tu swoją miłość? Za pół godziny miał być zachód. Czekałem... Nagle poczułem, że ktoś za mną jest...
Gdy się odwróciłem moim oczom ukazała się szczupła suczka o pięknych oczach.
- Witam. - powiedziała słodko. - Jak masz na imię?
Nie znałem jeszcze całej sfory, dlatego jej nie poznawałem.
- Ja? - zmieszałem się.
Suczka zachichotała.
- A kto?
- Jestem Del...Delgado - wyraźnie się zakłopotałem. - A...a..ty?
Suczka uśmiechnęła się. Chyba widziała moje zmieszanie. No ale powiedziała...
<Jakaś suczka dokończy?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz