poniedziałek, 27 października 2014

Nowa Suczka - Lauren !



Imię : Lauren
Pseudonim : Laura, Lau, La, Renia, Ruda (XD)
Płeć : Suczka
Wiek : 2,5 lat
Stanowisko : Szpieg
Charakter : Lauren to bardzo pogodna suka, uśmiech nie schodzi jej z pyska, a poczucie humoru to towarzyszy jej zawsze. Kocha się wygłupiać, zabawiać, a najbardziej imprezować. Uwielbia zawierać nowe znajomości, chętnie pomaga i nie oczekuje niczego w zamian. Wiecznie miła i zawadiacka, nie zawaha się jednak pokazać pazurków. W razie potrzeby może pokazać swoją ciemną stronę, agresywnej, nieobliczalnej oraz morderczej, siedzącej w niej demonicy. Zawsze ma przemyślany plan, nie działa pochopnie. Mimo, iż trudno wyprowadzić ją z równowagi, zawsze jest to możliwe, zdarza się, iż użyje swojego niewyparzonego pyska, tak, może być opryskliwa, do tego jest bardzo pamiętliwa, więc strzeż się zemsty. Zawsze dotrzymuje słowa, dąży do postawionego sobie celu, rzadko po trupach, ale się zdarza. Jest odpowiedzialna i sprytna. Wychowała się w górach więc nie oczekujcie czegoś "super". Jest jaka jest. Słowem - Lauren to normalna, prosta suczka która nie oczekuje od życia czegoś więcej niż życia. Nie wierzy w miłość...to jej największa wada.
Umiejętności : Lauren za młodu nauczyła się sprytu. Nie wiem czy można to nazwać umiejętnością, ale jej spryt jest na tyle mocny, że potrafi wyjść cało z najgorszej sytuacji.
Partnerstwo : Nikomu jeszcze nie udało przebić swoją miłością jej twardej skorupy. Ona nawet tego nie chce...
Spokrewnieni : Podobno ma gdzieś zaginionego brata...
Wygląd zewnętrzny :
  • Rasa : Kundel...jak coś to jednak kundlica!
  • Maść : ♫ "Ruda, szalona ruda!" ♫
  • Sylwetka : Gruby szkielet! (inaczej: bardzo szczupła)
  • Znaki szczególne : Jest wysterylizowana...
Historia : Lauren urodziła się u dobrego właściciela. Karmił ją, głaskał itd. Kiedy dorosła do 3 miesięcy, została oddzielona od matki. Zaczęto oddawać szczeniaki. Nie było ich wiele, bo tylko ona i brat Simon. Simon nie chciał być adoptowany. Uciekł w nocy. Lau pamięta tylko jego słowa "odnajdziemy się niebawem!". I wciąż w to wierzy... ale mniejsza o to! Zaczęto oddawać szczeniaki. Jako, że Simon uciekł, została do adopcji tylko Laura. Okazało się, że bierze ją taki pan, który chciał zaadoptować Simona, ale, że go nie ma to wziął Lauren. Ten pan był silny i wielki. Lau bała się go trochę. Jej stary właściciel tylko ją pogłaskał i dał ostatni raz polizać mamę i tatę. Nawet nie znała ich imion... Jej pan miał na imię Steve. Był na początku miły, inne jego psy (miał 2 inne psy), Darlet i Monte nazwały Laurę "Ruda". Nawet jej się to podobało. Steve był idealnym wręcz panem aż do czasu...miała 1 rok... znienawidziła go. Co się stało? Pewnego dnia wsadził ją do klatki i pojechał samochodem. Gdy wyszła na smyczy z klatki, ujrzała przed sobą budynek z napisem "Weterynaria". Na ten napis trochę się wystraszyła. Pamięta ten budynek z dzieciństwa, kłuli ją tam. Chciała znowu wejść do klatki, ale Steve szarpnął za smycz. Była zmuszona tam iść. Jej pan przez chwilę rozmawiał z innym panem w białym fartuchu. Po chwili ten pan ją wziął i posadził na stole. Steve dał mu pieniądze i wyszedł. "Ruda" się bała. Zobaczyła strzykawkę. Chwila i już ją ukłuto. Bolało. Czuła się słabo i zasnęła. Obudziła się z potwornym bólem poniżej brzucha. O nie... sprawdziło się to co mówili jej Darlet i Monte. Została...wysterylizowana... Znienawidziła Steva i uciekła. Znalazła się tu.
Skargi / Pochwały : 0/0
Kieruje : Smartphone

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz