niedziela, 26 października 2014

Od Astrid C.D. Togger

-Wiesz co Togger?Mam ochotę na rybę.-Powiedziałam i wbiłam wzrok w ziemię.On westchnął i powiedział:
-Idę już nad jezioro.
-Ale jak nie chcesz to nie idz...-Powiedziałam kiedy Togger już miał iść nad jezioro.
-Nie,pójdę już.-Powiedział i uśmiechnął się do mnie,a ja odwzajemniłam ten gest.Położyłam się w jaskini i zasnęłam,a obudził mnie jakiś cień.Wstałam i krzyknęłam:
-Ej,kto tam jest?
Nikt nie odpowiadał,ale zobaczyłam że po tym jak się odezwałam cień pobiegł w krzaki.
-To ty mnie napadłeś w lesie?-Spytałam i podchodziłam bliżej.
-Tak.-Odpowiedział z krzaków strasznym niskim głosem.
-Wyjdz!Ja się ciebie nie boję!-Krzyknęłam,ale kiedy pomyślałam o szczeniakach gwałtownie cofnęłam się od tyłu.
-Wszyscy się mnie boją,ale sama chciałaś.-Powiedział i z krzaków wyszedł ślepy na jedno oko duży biały pies.Cofnęłam się jeszcze jeden krok w tył.
-T-Tytan?-Wydusiłam z siebie.Nagle z krzaków wyszedł Togger z rybą w pysku.Nagle upuścił ją i zasłonił mnie stając na przeciwko dużo większego od siebie psa.

(Togger?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz