-Dobrze, że się nie załamujesz. Tak jest lepiej.- powiedziałam i posłałam mu łagodny uśmiech.
-Masz pewnie rację...- odparł patrząc w dal.
-Może chcesz coś porobić...? Spacer...? Polowanie...? Co ty na to...?- spytałam. Dess był jakiś nieobecny. Chyba z pięć minut siedział w ciszy.
-Dess?- spytałam. Spojrzał na mnje.
-Czy chcesz coś porobić...?- spytałam ponownie.
<Dess?>
niedziela, 26 października 2014
Od Jaty C.D. Despero
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz