poniedziałek, 24 listopada 2014

Od Crying C.D Despero

Podeszłam do niego i położyłam się obok.
- Co powiesz na pójście na polowanie?
Chciałam spytać się o coś innego ale zmieniłam zdanie.
 - Em spoko - uśmiechnął się lekko.
Gdy doszliśmy do lasu krzyknęłam:
 -  Ο ανταγωνισμός που πρώτα σκοτώσει τα περισσότερα ζώα!
Zarumieniłam się gdy Despero przekrzywił łeb ze zdziwieniem.
 -  Znaczy ... Konkurs kto zabiję najwięcej zwierząt! Czas dwadzieścia minut!
Szybko rozproszyliśmy się po lesie. Po chwili skoczyłam na drzewo i zaczęłam po nim biegać. Nagle zatrzymałam się widząc sarnę. Przygwoździłam się do drzewa i łakomie patrzyłam na jej wyczyny. Po chwili skoczyłam na zwierzynę i wbiłam jej kły w udo.  Zwierzę zaczęło skakać jak opętane ale ja trzymałam się jego kurczowo. W końcu zacisnęłam mocniej kły i padło. Przymknęłam oczy nad zwierzyną i przez chwile delektowałam się zapachem,  W końcu zakopałam sarnę pod korzeniami drzewa i pobiegłam dalej.

<<<<<<<

Zdobyłam już trzy sarny dwa jelenie pięć zająców, osiem kuropatw i z trudem udało mi się złapać trzynaście wiewiórek. Gdy pociągnęłam to wszystko na improwizowanym wózku do miejsca "spotkania" zauważyłam Dess`a który również ciągnął za sobą spory łup.
 - UUU Αλλά πολλά! (czyt. Alla Bona!) - krzyknęłam.
Pies za bardzo nie wiedział co to znaczy ale uśmiechnął się.
  - Kto lepszy? - spytał gdy policzyliśmy łup. On miał tyle samo ja tylko dziesięć kuropatw i dwanaście wiewiórek.
 - Εκτός αν (czy. ektos an) - pies znowu nie zrozumiał więc dodałam szybko - To znaczy .. Chyba ty .. - zarumieniłam się.
 - Moim zdaniem jest remis  - uparł się Diablo - Przecież twoja trzynasta wiewiórka to jak moja dziewiąta kuropatwa a ta dziesiąta się nie liczy!
 - Niech ci będzie! - przewróciłam oczami - A co do tego żareła ... myśle że zostanie na kilka tygodni.
<Despero? mam nadzieje że wena wróci :D>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz